Ankieta

Ankieta dotyczy najczęściej wybieranego kroju sukienki wg internautów.

Jedna druhna czy cały orszak?

Druhna na ślubie i przyjęciu weselnym pełni wiele ważnych ról. Panna Młoda, wybierając ją do tej funkcji, obdarowuje ją dużym zaufaniem, bo przecież druhna ma czuwać nad tym, by wszystko, co dzieje się wokół nowożeńców przebiegało zgodnie z planem. Ale czy druhen na ślubie nie może być więcej? Na zachodzie to już standard. Wokół Panny Młodej pojawia się cały wianuszek druhen w przepięknych, często identycznych sukniach, z bukietami w ręku. Moda ta powoli przybywa również do nas i nic dziwnego, bo kilka druhen na ślubie to idealna, wizualna oprawa dla Młodej Pary. Ale nie tylko o wygląd chodzi.

Zadania druhen: Do zadań druhen należy czuwanie nad Panna Młodą. Wszystko ma być idealnie. Trzeba pilnować welonu, właściwie ułożyć tren i samą suknię, potrzymać bukiet, odebrać upominki od gości, poprawić Młodej makijaż… Lista zadań jest długa. Zatem, jeśli druhen jest więcej, dobrze jest przydzielić im z góry określone role. Ta, która będzie najbliżej Panny Młodej odpowiada za wygląd sukni, kolejna za makijaż, itd.

Wygląd druhen: Panna Młoda w towarzystwie kilku innych młodych kobiet to uroczy obrazek. Nabiera pełnej spójności, gdy wszystkie druhny mają identyczne lub bardzo podobne sukienki i dodatki, np. wianuszki z kwiatów na głowie. Sukienki bywają zwykle w stonowanych kolorach, ale i odważniejsze barwy dobrze komponują się z bielą sukni Panny Młodej. Uwaga – lepiej nie ryzykować i wybrać druhnom suknie w kolorze innym niż biel. Wówczas Panna Młoda będzie się na ich tle doskonale wyróżniać.

Kto może zostać druhną? Dobrze jest zdecydować się na panie z najbliższego otoczenia. Często są to przyjaciółki, siostry, kuzynki. Druhnami powinny zostać osoby, które Panna Młoda dobrze zna i których pomocy w każdej sytuacji może być pewna. I choć zaplanowanie i przygotowanie orszaku druhen to kolejny przedślubny obowiązek, którego muszą dopilnować narzeczeni, to czyż widok takiego wianuszka kobiet nie jest tego wart?

 

 

Ślub w górach – niekoniecznie po góralsku…

Śluby poza rodzinną miejscowością stają się coraz modniejsze także w Polsce.  W czołówce najczęściej wybieranych lokalizacji są góry.

Bez względu na to, czy są to polskie Tatry, czy masywy górskie za granicą, jedno jest pewne – widoki na takim ślubie będą niepowtarzalne.

Państwo Młodzi, którzy chcą zorganizować ślub w górach muszą wykazać się niemałą determinacją i liczyć się z większymi kosztami, niż w przypadku ślubu w swojej miejscowości. Gościom trzeba zapewnić dojazd i nocleg, do miejsca uroczystości przynajmniej kilka razy należy się udać, by załatwić formalności, obejrzeć salę, dowieźć potrzebne rzeczy… Wielu narzeczonych to jednak nie odstrasza, bo od dawna marzyli o uroczystości w otoczeniu górskich szczytów, potoków i krajobrazów, daleko odbiegających od tych, które na co dzień możemy oglądać w albumach ślubnych wielu par.

Uroczystość w górach może przybrać formę tradycyjnego ślubu z góralskimi zwyczajami, ale nie musi. Pary z nowoczesną wizją ślubu i przyjęcia w tych warunkach także będą czuły się doskonale.  Dodatkowymi atrakcjami na takich uroczystościach mogą być występy góralskiej orkiestry, kulig na śniegu, przejażdżka kolejką górską, czy wieczorne ognisko. I mimo pewnych logistycznych trudności na etapie organizacji, ślub i wesele w górach z pewnością dostarczą wielu niezapomnianych wspomnień…

Make-up

 

Wiele kobiet o tym zapomina, ale makijaż ślubny jest niemal tak samo ważny jak suknia. Nie dość, że twarz panny młodej jest stale w centrum uwagi, to jeszcze te wszystkie zdjęcia, które mają być pamiątką do końca życia… Drogie panie, nie macie wyjścia. Musicie olśniewać. Nie myślcie więc, że „jakoś to będzie” lub „coś się wymyśli”, bo zapewniam, że może być zupełnie odwrotnie.

Suknia ślubna – nowa czy z wypożyczalni?

 

 

Naturalną koleją rzeczy po przyjętym pierścionku zaręczynowym są poszukiwania sukni ślubnej. Ale nie jakiejś… ona przecież musi być idealna. I tu pojawia się dylemat – kupić nową czy znaleźć w wypożyczalni? Niejednokrotnie koszty sukni ślubnych przerastają nasze możliwości. Z pewnością znajdziemy ładną suknię za dwa tysiące złotych ale są i droższe. Suknie z renomowanych salonów kosztują kilka a nawet kilkanaście tysięcy złotych. Mówi się, że jest to jedyny, bezcenny dzień w życiu i wszystko musi być wtedy perfekcyjne, wliczając w to suknię. Na pewno jednak bijecie się z myślami, że warto wydać na jednorazową kreację takie pieniądze? Poniżej pokażemy za i przeciw jednego i drugiego rozwiązania. Co najważniejsze, decydując się na nową suknię wybieramy taką, o jakiej zapewne marzyłyśmy. Nowa suknia to przede wszystkim komfort noszenia – nie musimy martwić się że ją pobrudzimy czy zniszczymy. Możemy ją przerobić w dowolny sposób, tak aby leżała na nas idealnie. Mamy ją do dyspozycji również po weselu, tak więc bez problemu możemy wystąpić w niej na sesji ślubnej, która coraz częściej jest parę dni po właściwej uroczystości. Potem zawsze możemy ją wyprać, dokonać drobnych napraw i spróbować sprzedać – uzyskamy w ten sposób chociaż w części zwrot wydanych pieniędzy.

No stress, let’s dance!

PIERWSZY TANIEC JEST TO NIEWĄTPLIWIE JEDNA Z NAJWAŻNIEJSZYCH I NAJPIĘKNIEJSZYCH ATRAKCJI WESELA. WIELE MŁODYCH PAR STARANNIE PRZYGOTOWUJE SWÓJ UKŁAD POD OKIEM WYKWALIFIKOWANEGO INSTRUKTORA, ABY TEN NAJWAŻNIEJSZY TANIEC WYSZEDŁ PERFEKCYJNIE. INNE PARY WOLĄ POSTAWIĆ NA SPONTANICZNOŚĆ. JEST JEDNAK KILKA ZAGADNIEŃ, NAD KTÓRYMI KAŻDA MŁODA PARA POWINNA SIĘ ZASTANOWIĆ, ABY UNIKNĄĆ NIEMIŁYCH NIESPODZIANEK I W PEŁNI MÓC CIESZYĆ SIĘ TĄ PIĘKNĄ CHWILĄ. CHCĘ PODZIELIĆ SIĘ Z WAMI MOIMI SPOSTRZEŻENIAMI, KTÓRE DOKONAŁAM OBSERWUJĄC SETKI PAR PODCZAS ICH DEBIUTU TANECZNEGO NA WESELNYM PARKIECIE.

Jak myślicie, co może być najważniejszą kwestią w pierwszym tańcu? Tak, zgadliście – dobór muzyki. To oczywiste, że piosenka wybrana na pierwszy taniec musi się wpasować w gusta młodej pary. Nie można jednak zapominać o gościach, w końcu ten piękny pokaz Waszych umiejętności jest przede wszystkim dla nich. Wiadomo, że nie każdemu możemy dogodzić, jednak warto wybrać taką propozycję, która ma szansę spodobać się każdemu. Jeśli wybrana przez Was piosenka zawiera wokal (zwłaszcza w obcym języku), warto sprawdzić, czy tekst nie zawiera obraźliwych zwrotów oraz czy pasuje do okazji. Pierwszy taniec weselny do piosenki o zdradzie – brzmi niewiarygodnie, jednak podczas mojej wieloletniej kariery spotkałam się z tym kilkukrotnie. Warto też pamiętać o dostosowaniu tempa piosenki do Waszych umiejętności. Parom, które chcą, aby taniec był wolny i romantyczny polecam walca angielskiego. Piękny i efektowny – a przy tym nietrudny do nauczenia. Z kolei parom bardziej zwariowanym polecam stworzenie miksu piosenek ze znanych filmów. Daje to okazję do stworzenia bardziej żywiołowego i komediowego układu.

Kolejną podstawową rzeczą, o której często młode pary zapominają, jest strój. Piękna rozłożysta suknia z długim trenem i bardzo wysokie szpilki sprawią, że panna młoda będzie wyglądać jak księżniczka. W kościele taki stój raczej nie sprawi żadnych problemów, jednak podczas pierwszego tańca jest on dosyć ryzykowny. Przecież żadna panna młoda nie chciałaby zaliczyć podczas tej ważnej chwili upadku lub podrzeć wymarzonej kreacji. Dlatego też doradzam postawić na wygodę i swobodę ruchów. Najlepszym rozwiązaniem jest wybór takiej sukni ślubnej, która nie jest zbyt długa ani zbyt krótka, a dobrze dopasowana do sylwetki panny młodej. Uwierzcie mi drogie Panie, ciągłe poprawianie sukni podczas tańca, która się zsuwa lub zbytnio opina sylwetkę, nie wygląda dobrze. Jeśli jesteście fankami długich trenów, warto pomyśleć o takim, który przy pierwszym tańcu można odpiąć i zminimalizować tym samym ryzyko potknięcia się 🙂 Polecam także po prostu przygotować sobie drugą kreację – specjalnie do tańca. W tym przypadku można trochę poeksperymentować, np. zaszaleć z kolorami lub śmiesznymi dodatkami. W kościele jak wiadomo, istnieją pewne ograniczenia co do stroju. Pierwszy taniec jest więc idealnym momentem, aby puścić wodze fantazji. Panowie, dla Was podstawą są wygodne buty! 🙂

Weselny dress code dla gości – w co się nie ubierać?

Wesele to jedna z najbardziej uroczystych okazji, w jakich bierzemy udział. Nic dziwnego więc, że lubimy puścić wodze fantazji przy wyborze kreacji. Warto jednak wiedzieć, jakie stroje będą podczas takiego przyjęcia totalną wpadką. Podpowiadamy, jak się nie ubierać.

Mała czarna?

Zdania na temat czarnej kreacji na wesele są podzielone. Jedni uważają, że absolutnie nie wypada wybierać tej barwy, inni dziwią się takiemu podejściu. W przypadku, gdy zależy nam na stonowanych kolorach, bezpieczniejszą opcją będzie na pewno granat czy szarość. Jeśli jednak koniecznie chcesz postawić na czerń, wybierz sukienkę o fikuśnym, imprezowym kroju, która – mimo swojej barwy – będzie wyglądała wesoło.

Za skąpo

Nie ma nic złego w odsłonięciu dekoltu czy podkreśleniu strojem zgrabnych nóg. Należy jednak zachować proporcje. Zbyt mocno wyeksponowany biust, gołe plecy czy ledwie zakrywająca pupę sukienka to z pewnością nie najlepsze stylizacje. – Wesele to nie „Taniec z gwiazdami”. Z szacunku do młodej pary i rodziny wybierajmy kreacje eleganckie, podkreślające, a nie odkrywające naszą sylwetkę i jej atuty, bez dodatków w stylu cekiny, dżety, łańcuszki, sztuczne kamienie… Takie kreacje zostawmy na sylwestra – radzi Elżbieta Lepianka, kreatorka wizerunku i właścicielka marki STYLOVESLUBY, współpracująca przy organizacji przyjęć weselnych m.in. z Dworem Złotopolska Dolina pod Warszawą.

Styl casual – nie!

Bez względu na to, gdzie organizowane jest przyjęcie, dżinsy czy inne noszone zwykle na co dzień stroje nie będą wyglądały dobrze. Jedynym wyjątkiem są sytuacje, gdy w zaproszeniu jesteśmy wyraźnie poproszeni o ubranie się w określony sposób.– Powoli staje się standardem, że w zaproszeniach informuje się gości, w jakim stylu odbędzie się przyjęcie i jakie stroje są wskazane – mówi Jakub Urbaniak, współwłaściciel Miętowych Wzgórz pod Warszawą, obiektu specjalizującego się w organizacji przyjęć weselnych. – Z naszego doświadczenia wynika jednak, że tzw. stroje casual na weselu prawie się nie pojawiają. Zdecydowana większość osób wybiera bardzo eleganckie kreacje.

Sukienka zamiast spodni

Szykowne spodnie i marynarka świetnie wyglądają na spotkaniu biznesowym czy podczas formalnych uroczystości. Zdecydowanie nie jest to jednak strój rekomendowany na weselne przyjęcie. Znacznie lepiej będzie się prezentować sukienka, nawet ta skromna. Podczas tej okazji warto też unikać wszelkich biznesowych akcesoriów, pamiętając, że na ślubie obowiązuje zupełnie inna konwencja niż spotkaniu w sprawach zawodowych.

Biel – nie wypada?

Warto pamiętać o tym, że biały i pokrewne odcienie to kolory zarezerwowane dla panny młodej. Nawet jeśli ma ona fantazyjną ślubną sukienkę, a nasza kreacja jest skromna, lepiej zrezygnować z tej barwy. Jeśli zależy nam na jasnej kreacji, wybierzmy nude albo beż. Mamy wtedy pewność, że nie będziemy wyglądać niestosownie.

Weselny dress code obowiązuje również panów. Podstawą jest oczywiście garnitur, ale uwaga – nie w białym kolorze. Odpada też czarna muszka czy krawat. Ponadto, tego dnia trzeba zapomnieć o łączeniu stylu eleganckiego z casual. Zdecydowane „nie” mówimy więc na przykład sportowym butom. – Dużym faux pas jest dopasowywanie na siłę stroju mężczyzny do kreacji partnerki – twierdzi Elżbieta Lepianka i apeluje: – Drogie Panie, darujcie swoim ukochanym te kolorowe krawaty w odcieniu waszych sukienek. Pozwólcie im kreować własny, elegancki styl.